3 rzeczy, jakie zawsze powinieneś zrobić, kiedy wchodzisz do kościoła

Doskonale znasz to uczucie, kiedy w upalny dzień, zlany potem, postanawiasz wejść na chwilę do kościoła. Albo w zimie, kiedy na zewnątrz wieje zimny wiatr. Czujesz, jak jego mury chronią cię i dodają siły. Pamiętaj, by zrobić kilka rzeczy kiedy przekroczysz próg świątyni. 

Oczywiście, nie są to zachowania obowiązkowe i nie zgrzeszysz, kiedy zachowasz się inaczej. Wyrażają one jednak głęboki szacunek do miejsca w którym się znajdujesz i mają ważne teologiczne znaczenie.

1) Zanurz rękę w wodzie święconej i wykonaj znak krzyża 

Woda święcona jest sakramentale, czyli poświęconym przez Kościół przedmiotem, którego celem jest przypominanie wierzącemu o działaniu Boga w świecie i Jego misji wobec człowieka. Wykorzystuje się ją m. in. w czasie błogosławienia pokarmów w Wielką Sobotę, aspersji, czyli pokropienia wiernych, która w czasie mszy świętej może zastąpić akt pokuty, w czasie chrztu,oraz egzorcyzmów.

Tradycja zanurzenia ręki w kropielnicy (gdzie zwykle znajduje się woda święcona) wzięła się z czasów starożytnych, w których przed wejściem do świątyni (najpierw rzymskiej, później chrześcijańskiej) obmywało się ręce na znak oczyszczenia. Podobny gest wykonuje kapłan, który przed modlitwą eucharystyczną obmywa ręce w obrzędzie “lavabo”. Ten wziął swój początek z rzeczywistego obmywania rąk po odebraniu darów od wiernych. W ich skład wchodziły często płody rolne, które zwyczajnie brudziły ręce.

Woda świecona i znak krzyża pomagają zrozumieć, że wchodzisz do miejsca innego niż wszystkie, wyznajesz wiarę, przypominasz sobie, dlaczego tutaj przyszedłeś. Nie można lepiej zacząć modlitwy i spotkania z Bogiem niż mówiąc: w imię Ojca i Syna i Ducha.

2) Uklęknij na krótką modlitwę

Czasem trudno znaleźć w kościele tabernakulum przed którym powinno się klękać, jednak nawet jeśli go nie widzisz, uklęknij po prostu w ławce przed Tym, który jest twoim Ojcem i Stworzycielem. Nie ma w chrześcijaństwie większego znaku szacunku (tak, on również został wzięty ze starożytności), niż uklęknięcie, które również można zastąpić głębokim ukłonem.

Jan XXIII powiedział kiedyś, że człowiek nigdy nie jest tak wielki, jak wtedy, kiedy klęczy przed Bogiem. On nie oczekuje naszego poniżania się, ani płaszczenia przed Nim, ale kiedy oddajemy mu szacunek, przypominamy sobie, że codziennie wszystko otrzymujemy właśnie od Niego, że On nas stwarza, podnosi, przebacza i bezgranicznie kocha. Kiedy klękamy, odkrywamy, że on jest Ojcem, który zawsze otacza nas opieką, nie chce naszego cierpienia, ale całkowitego dobra.

W czasie modlitwy podziękuj za wszystko, co otrzymałeś, pamiętaj o tych, którzy cię skrzywdzili, poproś za nich, pomyśl o potrzebujących, oddaj Mu wszystkie swoje plany, nadzieje i strach, który w sobie nosisz. Jesteś w domu, czuj się bezpiecznie.

3) Podziel się tym, co masz

W rozmaitych miejscach w kościele znajdziesz puszki, do których zbierane są pieniądze na rozmaite cele. Jeśli masz drobne, wrzuć. Jeśli stać cię, by wrzucić grubsze, tym bardziej.

Ofiary, jakie są składane w tych miejscach, przeznaczone są na rozmaite cele: dla ubogich, samotnych, dla dobra parafii, samotnych matek, remonty i inne. Możesz wybrać tę, którą chcesz wspierać. Jeśli nie jesteś przekonany, gdzie powędrują twoje pieniądze, zapytaj księdza.

Szczególna pod twym względem jest skarbonka św. Antoniego. Swojego czasu pisał o niej Grzegorz Kramer SJ:

“Proszę Was nie omijajmy skarbony Antoniego, ona daje wiele możliwości tym, którzy nimi rozporządzają. Żaden proboszcz nie może tych pieniędzy przeznaczać na inny cel. One trafiają do naprawdę ubogich ludzi. Często chronią ich przed żebraniem na ulicy”.

*  *  *

Michał Lewandowski – redaktor i dziennikarz DEON.pl, publicysta, teolog, fotograf. Prowadzi autorskiego bloga „teolog na manowcach”. Tekst pierwotnie ukazał się >>TUTAJ<<

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *